Niestety tylko jeden dzień, ale niezwykle miło nam było gościć ponownie na boisku Wiarusów jedna z legend naszego klubu, gościa który z piłka przy nodze był szybszy niż bez niej, świetny napastnik, który swoja gra dał wiele radości kibicom Wiarusów i zapadł w pamięć na baaaaardzo długo, o czym świadczyły "spotkania po latach" z kibicami, były działaczami.
Krystian postanowił spędzić ostatnie chwile urlop w Polsce właśnie kibicując Wiarusom i nie dość, że na ochotnika pomógł w sprzedaży biletów to jeszcze tak natchnął do gry Przemka Nowaka, że ten strzelił bramkę życia, a Wiarusy pokonały Piłkarza 5-0!
Krystian, dzięki za odwiedziny i już dzisiaj zapraszamy na 25 lecie!
Komentarzy (0)