Seniorzy - B klasa

Juniorzy

Trampkarze

Młodziki

Orliki I

Orliki II

Mapa strony - Gdzie jesteś

Wiarusy Igołomia 2 : 5 Piast Łapanów
Mecz
(S) Kolejka 15
Wiarusy Igołomia 2 : 5
Piast Łapanów
29-03-2015 15:00
 Konrad Linczowski 1     
 Konrad Nowak 1     
 Sebastian Gaudyn 1     
 Adrian Jagła 1     
 Adrian Jagła 1     

Fatalnie rozpoczęliśmy rundę rewanżowa przed własna publicznością.
Co prawda dzięki ambitnej postawie i walce do końca Sebastiana Gaudyna, Konrad Linczowski otworzył wynik spotkania zdobywając swojego drugiego gola w drugim meczu. Niestety po tej bramce Wiarusy cofnęły się do defensywy, a to pozwoliło gościom rozwinąć skrzydła. Na bramkę wyrównującą zanosiło się przez 15 ostatnich minut pierwszej połowy, i tak też się stało dosłownie w ostatniej minucie. Wcześniej Wiarusy miały jeszcze minimum trzy wyborne okazje do podwyższenia wyniku, a że nie wykorzystane sytuacje się mszczą, to wie każdy…

W drugiej połowie, grający z wiatrem goście zdominowali naszą drużynę. Niby Wiarusy prowadziły momentami grę, ale nie przełożyło się to na bramki. W okolicach 60 minuty Wiarusy się zdrzemnęły, w tym czasie rywal zdobył dwie szybkie bramki i mamy 3-1 dla Piasta. Kontaktowym golem odpowiedział Konrad Nowak, ale Piast równie szybko podwyższył wynik na 4-2. Drugą żółtą kartkę za faul otrzymał Adrian Jagła w efekcie czego wyleciał z boiska, a Piast dołożył jeszcze 5 trafienie.

Sroga lekcja futbolu przed własną publicznością stała się faktem. Szkoda, bo mecz równie dobrze mógł się skończyć naszym zwycięstwem, gdyby przy wyniku 1-0 udało się wykorzystać jedną lub  dwie sytuacje. Niestety, tego dnia Piast  był wyraźnie lepiej dysponowany i zasłużenie zgarnął 3 punkty.

 

W meczu z Piastem debiutował kolejny z zimowych nabytków, tj. Karol Kowalówka i trzeba przyznać, że Karol pokazał się z dobrej strony.
Kolejna dobra wiadomość, to taka, że po świętach po długiej kontuzji treningi wznowi Łukasz Jakubiec.
W meczu z Piastem nie mogli zagrać z powodu kontuzji Wojtek Banaś oraz leczący swój uraz od meczu z Targowianką Artek Konrad, który ze wszystkich naszych zawodników boryka się  z najgroźniejszym urazem. Mamy nadzieję, że jeszcze w tej rundzie zobaczymy Artka na boisku.